piątek, 30 września 2016

Prolog


Obudziłam się z potwornym bólem głowy. Cóż nie ma co się dziwić, przecież opróżniłam wczoraj połowę sklepu monopolowego.. Ehh jak tylko pomyślę, że paręnaście godzin temu straciłam miłość mojego życia, to robi mi się niedobrze. Byliśmy z John'em dobre cztery lat razem. Ale to i tak nie zatrzymało go w Terrell, wolał wyjechać do Dallas. Miastowy chłopak.. Zanurzyłam twarz w poduszce i pozwoliłam moim oczom płakać jeszcze przez chwilę.
Do pokoju weszła moja najlepsza przyjaciółka Jasmin, byłyśmy jak siostry, zawsze razem. Była ode mnie starsza o pięć lat ale nigdy nie miałyśmy problemów z dogadaniem się. Usiadła na łóżku i pogłaskała mnie delikatnie po głowie.
-Nie martw się skarbie wszystko będzie dobrze. Ten imbecyl nie zasłużył na twoją miłość. Wyjechał i nic już z tym nie zrobisz. Poza tym masz dzisiaj pracę. Wstawaj wreszcie, bo się spóźnisz.-powiedziała Jas.
-Ty to zawsze umiesz pocieszyć.. Zresztą ale mi praca. Siedzenie za barem i podawanie piwa.- mruknęłam.
-Musisz jakoś zarabiać słońce. Dopóki studiujesz ta praca musi ci wystarczyć. Później będziesz szukać czegoś ciekawszego.


***


Siedziałam za barem słuchając rozmów miejscowych lekkoduchów.
-Słyszałeś, że do miasta przyjechała jakaś nowa babeczka? Podobnież z dużego miasta. Wiesz bizneswoman.- powiedział jeden z nich.
Ehh ci faceci, powierzchowni jakby byli jakimiś świniami. Nalałam sobie trochę piwa do kufla. Dzięki bogu, że mogę pić w pracy. Przechyliłam kufel i powoli sączyłam piwo, do czasu... Gdy do baru weszła dziewczyna, o której panowie wcześniej wspomnieli, zakrztusiłam się z wrażenia. Wprawdzie nie była wysoka, wręcz przeciwnie, na oko miała mniej więcej metr sześćdziesiąt, jej krótkie, obcięte na chłopaka blond włosy, podkreślały dobrze zarysowaną szczękę. Ubrana była w jeansowe, krótkie spodenki i czarną bluzkę z napisem Nirvana. Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie jak tylko zobaczyła mój pożerający ją wzrok. Podeszła do lady z tym kuszącym uśmieszkiem na twarzy.
-Piwo poproszę- nachyliła się i powiedziała, a jej głos był bardziej uwodzicielski niż ruchy.
Sparaliżowana nie wiedziałam co zrobić, na co mój współpracownik odepchnął mnie i nalał piwa nowo przybyłej.







środa, 6 lipca 2016

Bohaterowie


Serwus.
Chciałabym przedstawić wam bohaterów opowiadania, które jeszcze kreuje.Zapraszam do przeczytania prologu, który powinien ukazać się do końca tego tygodnia. Mam nadzieję, że opowiadanie przypadnie wam do gustu. Pozdrawiam, M.





Madeline


Alex


Jasmin


I inni.